Zaczęło się nie od statutu, tylko od walki. Gdy system SENT objął krajowy obrót odzieżą i obuwiem, dla tysięcy polskich handlowców i producentów oznaczało to paraliż codziennej pracy — każdą paczkę towaru trzeba było zgłaszać, a jeden błąd w formularzu groził karą wyższą niż tygodniowy utarg.
Nie czekaliśmy, aż ktoś zrobi to za nas. Zebraliśmy setki podpisów pod petycją i złożyliśmy ją osobiście w Ministerstwie Finansów. Wyszliśmy na ulice Warszawy i Krakowa. Rozmawialiśmy z posłami i senatorami — nie raz, nie dwa, tylko do skutku.
I stało się: to w głównej mierze dzięki tej determinacji SENT na odzież i obuwie został ograniczony wyłącznie do przywozu i tranzytu. Krajowy handel odetchnął.
Po tym zwycięstwie zrozumieliśmy prostą rzecz: razem jesteśmy skuteczni. Tak powstało Stowarzyszenie Handlowców i Producentów — SHiP. Nie po to, żeby świętować jedną wygraną, ale żeby żadna kolejna ustawa, kontrola czy opłata nie zaskoczyła nas osobno. Nic o nas bez nas.



